Proscar – wszystko na jego temat

Rate this post

proscarProscar to finasteryd, a finasteryd, jak zapewne doskonale wiesz, jest jednym z najskuteczniejszych leków na łysienie. Działa w 90% przypadków. Działanie potwierdzono. Warto się nim zainteresować choćby ze względu na skuteczność. Wielu mężczyzn go bierze i nie narzeka, ale (niestety) wielu próbowało i przestało ze względu na paskudne, z męskiego punktu widzenia, skutki uboczne.

W dzisiejszym poście postaram się odpowiedzieć na pytania dotyczące Proscaru, które najczęściej pojawiają się w Waszych mailach i na forach internetowych. Uprzedzam, że trochę tego będzie, ale postaram się w miarę kompleksowo potraktować ten temat.

Zaczniemy od początku.

Czym jest Proscar?

Proscar to lek stosowany w leczeniu przerostu gruczołu krokowego (prostaty) u mężczyzn. Substancją aktywną leku jest finasteryd. Finasteryd blokuje DHT, które powoduje przerost prostaty i, z drugiej strony ciała (na głowie) powoduje stopniową utratę włosów.

W Proscarze jest aż 5 mg finasterydu, tymczasem w leczeniu łysienia standardowo standardowo wykorzystywane są dawki 1mg. Taką dawkę finasterydu zawiera Propecia i to Propecię lekarze najczęściej przepisują na łysienie.

Jeśli zdecydujesz się na Proscar będziesz musiał dzielić tabletki na pięć części.

Żeby lek nie stracił swojej “mocy” zanim zużyjesz pozostałe części przechowuj je w jakimś szczelnym opakowaniu (pudełeczku, czy czymś podobnym).

Ważne: finasteryd jest lekiem na receptę i nie ma możliwości legalnego kupienia go bez niej. Tak więc i Propecię i Proscar dostaniesz tylko na receptę.

Przerażające skutki uboczne

Zamieszania i hałasu nie byłoby wcale, gdyby nie skutki uboczne działania finasterydu. Co prawda w fachowych publikacjach spotkasz się najprawdopodobniej ze stwierdzeniem, że skutki te dotyczą ułamka procenta mężczyzn przyjmujących finasteryd, ale uważnie rozglądając się po forach zauważysz, że chyba jednak pojawiają się częściej.

Z drugiej strony… być może mężczyźni, którzy się na tym środku zawiedli mają więcej powodów do wypowiadania opinii na jego temat, więc nic pewnego stwierdzić nie można, ale….

Skutki uboczne jednak są i to takie, które zdrowemu mężczyźnie (niezależnie od wieku) trudno zaakceptować. Należą do nich:

  • nadwrażliwość (obrzęk, świąd, pokrzywka) – idzie przeżyć,
  • ból jąder – to już nieakceptowalne,
  • powiększenie gruczołów piersiowych – zdecydowanie niefajne, choć może jeszcze zależy w jakim stopniu,
  • impotencja – straszne,
  • zniżka libido (j.w.),
  • zmniejszenie ilości ejakulatu (też raczej nieakceptowalne).

 

Ciężko się zgodzić na takie ryzyko tylko po to by zahamować łysienie, prawda? No właśnie. Z drugiej strony jednak, tak sobie myślę, że pewności co do tych skutków nie ma i dopóty nie stwierdzisz jak Proscar działa na ciebie, dopóki jej nie wypróbujesz. W razie pojawienia się najmniejszych niepokojących objawów lek można zawsze odstawić. Skutki uboczne ustąpią wraz z zakończeniem kuracji.

Przeciągać jej w takiej sytuacji nie warto, bo raczej nic się nie zmieni, a musisz wiedzieć, że aby trwale powstrzymać łysienie należy przyjmować Proscar regularnie (do końca życia!), jeśli twoje libido spadnie, a organizm zacznie fiksować nie ma co tego przedłużać. Pogódź się z porażką i zaakceptuj fakt, że Proscar nie jest dla ciebie.

Alternatywy dla Proscaru

To tak naprawdę alternatywy dla finasterydu. Jedyną mi znaną, naprawdę skuteczną (bo działającą – co potwierdzały badania) jest palma sabałowa (Saw palmetto).

Charakteryzuje się ona działaniem bardzo zbliżonym do finasterydu, ale nie wywołuje takich skutków ubocznych. Ekstrakt z palmy aktywnie blokuje 5&reduktazę i nie dopuszcza do konwersji testosteronu w dihydrotestosteron.

Saw Palmetto jest często wykorzystywane w naturalnym leczeniu przerostu prostaty, no i w leczeniu łysienia.

Skądinąd wiem też, że ponoć świetnie wpływa na skórę i generalnie kondycję włosów.

Żeby zadziałało Saw Palmetto należy stosować w dawkach od 200 do 320 mg. Ta górna jest graniczną, działąjącą dawką. Zwiększenie dawkowania ponad ten poziom nie skutkuje przyspieszeniem czy zwiększeniem intensywności kuracji.

Jeśli zechcesz spróbować Saw Palmetto radzę zacząć od dawek rzędu 200-250mg i dopiero gdy po kilku tygodniach (do 2-3 miesięcy) nie zadziała zwiększyć do górnej granicy czyli 320mg.

Dobre standaryzowane Saw Palmetto ma Health Spark, znajdziesz je TUTAJ.