Maści, wcierki i maseczki domowej roboty

Rate this post

Dzisiaj wpis przeznaczony znowu raczej dla pań (chociaż panowie, pewnie też coś dla siebie znajdą), które wolą stosować naturalne sposoby przeciwdziałające wypadaniu włosów. Mowa  o wszelkiego rodzaju maściach, wcierkach i maseczkach przygotowywanych w warunkach domowych.

Ta metoda wzmacniania włosów daje spore pole do popisu, można eksperymentować z praktycznie każdym produktem spożywczym.

Domowe metody na wzmocnienie włosów:

Na początek może wystarczy połączenie mleka i drożdży – można w ten sposób stworzyć podstawową papkę wzmacniającą, którą z powodzeniem da się uzupełniać o inne składniki. Składniki kupuj w sklepach z ziołami , ze zdrową żywnością, ewentualnie przygotowuj samodzielnie.

A teraz parę przepisów:

  • maść na odżywce bursztynowej do włosów, odżywka występuje tu  jako baza wcierki (można ją kupić w sklepach kosmetycznych, podobno bez problemu jak twierdzi moja rodzicielka). Oprócz tego w jej skład wchodzi spirytus, ekstrakt z jabłka (2%), kasztanowca(1%) i pokrzywy (1%), nieco startego aloesu. Tak naprawdę gramaturę należy sobie ustalić samemu, bo to zależy przede wszystkim od stężenia ekstraktów które posiadacie. Najlepiej ograniczać ilość skórki jabłka, ale z drugiej strony zawiera ona polifenole, które mogą nawet powstrzymać łysienie androgenowe, więc radzę po prostu eksperymentować. Pewnym minusem maści jest to, że przetłuszcza włosy. Natomiast pierwsze efekty działania powinny pojawić się po miesiącu, bądź dwóch,
  • mazidło jednoskładnikowe na bazie olejku migdałowego lub kwasu migdałowego – regeneruje skórę i nawilża, włosy też.  Do tego reguluje wydzielanie łoju, co przecież ma niebagatelne znaczenie przy walce z wypadającymi włosami.  Kwas może być niewskazany dla osób o wrażliwej skórze,
  • mieszanina ziół i keratyny – wymaga połączenia ekstraktów z zielonej herbaty, pokrzywy, palmy sabałowej, pestek winogron, kasztanowca i keratyny (tę znajdziecie w profesjonalnych odżywkach). To składniki które często wykorzystywane są w różnego typu preparatach na łysienie.

Zasadniczo wszystkie „wcierki”, maści charakteryzuje niestety dość krótki czas przydatności, nawet trzymane w lodówkach nie wytrzymają zbyt długo. Warto więc przygotowywać je  w małych dawkach, żeby  się nie zmarnowały. Tym bardziej, że często poszczególne składniki do tanich nie należą. Są też tacy, którzy eksperymentują dodając  poszczególne składniki mające pomóc na włosy do zwykłych produktów pielęgnacyjnych – to jest pomysł, ale radzę uważać co z czym mieszacie. Wykorzystujcie w tym celu najprostsze kosmetyki.