Choroby skóry głowy a łysienie

Rate this post

Z pewnym zdziwieniem wyczytałem ostatnio w jakichś wiadomościach, że u kobiet coraz częściej obserwuje się łysienie bliznowaciejące postępujące od czoła (choróbsko doczekało się już swojej nazwy: czołowe łysienie bliznowaciejące).

Wzrost ten, jak stwierdzono w artykule, może mieć dwie przyczyny:

  • albo plaga łysienia nasila się,
  • albo łysienie jest lepiej diagnozowane i to, co dotychczas uznawano za łysienie androgenowe klasyfikowane jest jako łysienie bliznowaciejące.

Zastanowiło mnie jeszcze jedno stwierdzenie: wśród przyczyn łysienia pewna pani (fachowiec) wymieniła jednym tchem, bez zastanowienia się i bez zastrzeżeń trzy choroby, które mają powodować utratę włosów. Miałyby nimi być: łupież, łojotokowe zapalenie skóry głowy i infekcje grzybicze. O ile to trzecie faktycznie może bezpośrednio niszczyć włosy, o tyle łupież i łojotokowe zapalenie skóry (w skrócie ŁZS) są jedynie potencjalnym zagrożeniem i wcale nie muszą doprowadzić do utraty włosów.
Ba! Żaden z tych czynników nie musi, bo naprawdę bardzo łatwo je zdiagnozować i z jednym wyjątkiem łatwo je leczyć. Tym wyjątkiem jest ŁZS – szczegóły za moment.

Niniejszym postanowiłem więc rozwiać Wasze ewentualne wątpliwości i podsumować kwestię najczęściej występujących chorób skóry głowy oraz ich wpływu na włosy.

Łupież – nie panikuj, potraktuj go dobrym szamponem

Sam łupież samych włosów nie niszczy. Owszem jest nieestetyczny, a ewentualne zjawiska wtórne (np. drapanie głowy by pozbyć się łusek, albo drapanie bo skóra swędzi) mogą doprowadzić do poważniejszych infekcji w obrębie skóry głowy, mogą też doprowadzić do uszkodzenia włosów. Uszkodzenia te będą jednak raczej mechaniczne, no chyba że rozdrapiesz skórę tak, że dojdzie do zbliznowaceń, wtedy zbliznowaceniu mogą ulec też mieszki włosowe, zbliznowaciałe mieszki nie podejmą niestety ponownej produkcji włosów.
Jeśli masz łupież nie panikuj, że stracisz włosy. Po prostu zacznij dbać o głowę tj. przede wszystkim używać odpowiedniego szamponu i uważać ze środkami do stylizacji. U mnie łupież zawsze, ale to zawsze pojawia się po użyciu pianek – czasem ich używam żeby podnieść włosy i wizualnie zwiększyć ich objętość. Dlatego akurat tych kosmetyków bardzo, ale to bardzo nie lubię.
Wracając do tematu: łupież wytępisz szybko jedynie szamponami leczniczymi, tj. takimi, które zawierają leki. Jeśli nie zależy Ci na jednoczesnej ochronie włosów wybierz najprostszy z nich – Nizoral – powinien Ci pomóc. Ja szczerze mówiąc nie znam nikogo, komu nie pomógłby na zwykły łupież suchy czy tłusty bez różnicy.
Jeśli chcesz chronić włosy i zabezpieczyć się przed nawrotami łupieżu na dłużej wybierz Dandrene, bo ma więcej substancji leczniczych, a do tego pielęgnuje i chroni.

ŁZS – Houston mamy problem

Jeżeli masz ŁZS, czyli łojotokowe zapalenie skóry głowy masz naprawdę spory problem, bo z tego co mi wiadomo to dziadostwo strasznie trudno wyleczyć. Samo ŁZS nie powoduje wypadania włosów, ale ponieważ w bardziej zaawansowanych stadiach może poważnie uszkadzać skórę głowy – uszkodzeniu mogą ulec i włosy.
Na ŁZS najlepiej pomagają sterydy – bo działają najszybciej, ale to działanie na krótką metę. Uważaj więc z nimi.
Możesz używać szamponów przeciwłupieżowych (i Nizoral i Dandrene w jakimś stopniu mogą Ci pomóc), ale i tak niewiele zdziałasz bez fachowych mazideł. Z tego co wiem może Ci pomóc Cocois, mogą pomóc szampony zdrojowe zawierające siarkę (np. Zdrój), mazidła przygotowywane na receptę.
Możesz też robić maski z olejku z drzewa herbacianego, znam dwie osoby, którym olejek ten pomógł wyleczyć ŁZS w okolicach nozdrzy.
Koniecznie wyeliminuj też alkohol i słodycze – one nasilają to paskudztwo.
Reasumując: nie ustawaj w wysiłkach i próbuj wszystkiego tego, co innym pomogło. W końcu uda Ci się znaleźć receptę dla siebie. Jeśli chodzi o włosy – też nie panikuj, dopóki nie doprowadzisz do jakiegoś totalnego zaognienia skóry na głowie, dopóty Twoje włosy są bezpieczne (no chyba, że są wrażliwe na DHT – wtedy to czy masz łzs czy nie jest już mniej istotne).

Grzybice

Łupież też jest swego rodzaju grzybicą, bo powodują go drożdżopodobne grzyby, ale w tym akapicie chcę się skupić na grzybicach groźniejszych, intensywniejszych, wywoływanych przez inne gatunki grzybów. Niektóre z tych chorób przebiegają tak intensywnie, że stany zapalne mogą doprowadzić do zbliznowacenia mieszków. Inne wprost „siekają” włosy. Każdą grzybicę należy leczyć natychmiast żeby nie nabawić się większych problemów. Lekarz powinien to to rozpoznać na pierwszy rzut oka.
Z domowych metod możesz wykorzystać szampony przeciwłupieżowe z lekami imidazolowymi (Nizoral, Dandrene – niszczą wiele gatunków grzybów) i wspomniany wyżej olejek z drzewa herbacianego, który wybija bakterie i grzyby, ale mimo wszystko lepiej idź do lekarza.